Dwór w Kraśnicy i hubalowy Demon

Dwór w Kraśnicy i hubalowy Demon

35.00

Oprawa twarda, stron 302, format B5

Taka oto książka przed nami – Dwór w Kraśnicy i hubalowy Demon –ciekawa, dynamiczna, pełna zaskakujących fragmentów i wstrząsających opisów. Ma swój styl i charakter, a napisana jest tak, że trudno się przy niej nie wzruszyć. Ułani są w niej piękni jak anioły, a bohaterskie dziewczyny z konspiracji i powstania w każdych okolicznościach potrafią zachować godność. To wzruszające i podniosłe, ale także ciekawe. Mniej najbardziej zainteresowała historia Wandy Ossowskiej i jej brata Henryka, który była adiutantem majora Hubala. Wanda Ossowska napisała książkę pod tytułem „Przeżyłam” gdzie opowiada o swojej gehennie wojennej. Była to pani całkiem niezwykła, o wiele bardziej niezwykła niż moja babcia Waleria. Przeżyła na Szucha 57 ciężkich przesłuchań i nie załamała się. Odesłano ją na Majdanek z wyrokiem dwóch lat konclagru, który miał być zakończony rozstrzelaniem. Wanda Ossowska jednak przeżyła, a nie dość, że przeżyła to jeszcze uratowała życie ciężko chorej, piętnastoletniej Żydówce z Francji, imieniem Ida. Owa Ida, stała się być może pierwowzorem bohaterki całkiem kretyńskiego filmu, którym wszyscy, a każdy na swój sposób, ekscytowali się parę lat temu.